Samodzielny manicure nie musi być trudny!
Wystarczy przygotować:
- miseczkę napełnioną letnią wodą z dodatkiem ulubionego mydła, żelu do kąpieli lub soku z cytryny,
- patyczek do odsuwania skórek, (można użyć preparat do zmiękczania skórek),
- zmywacz bezacetonowy,
- waciki i ręcznik,
- pilniczek,
- polerka o zróżnicowanej grubości ziarna,
- odżywka do paznokci,
- kolorowe lakiery,
- oliwkę.
KROK 1
Usuń dokładnie zmywaczem stary lakier.
Nadaj paznokciom odpowiedni kształt, w zależności od swoich upodobań. Pamiętaj aby piłując wykonywać ruch w jedną stronę, ku górze. Dzięki temu paznokcie nie rozdwajają się i rzadziej pękają.
Wypoleruj płytkę paznokcia polerką zaczynając od najgrubszej struktury, a kończąc na najdelikatniejszej.
KROK 2
Mocz opuszki palców w przygotowanej wcześniej wodzie przez około 5 minut. Ten czas wystarczy aby skórki stały się bardziej miękkie.
Jeśli chcesz użyć preparatu do zmiękczania skórek zrób to po osuszeniu dłoni.
Delikatnie odsuń skórki specjalnym patyczkiem. Pamiętaj aby nie robić tego z dużą siłą!
KROK 3
Użyj odżywki do paznokci, która będzie Twoją bazą.
Ja od jakiegoś czasu używam Eveline 8w1, jest to odżywka, która bardzo mi służy, choć na jej temat krążą różne opinie. Uważam jednak, że przy stosowaniu jej sporadycznie nic nie dzieje się z płytką paznokci. Nakładam jedną warstwę pod lakier. Jeśli przychodzi taki czas, że moje paznokcie łamią się to robię jednorazową kurację. Czyli raz na cztery miesiące. Przy takim stosowaniu nie mam skutków ubocznych i moje paznokcie są w dobrej kondycji.
Teraz czas na nałożenie wybranego koloru.
Jeśli lakier na Waszych paznokciach szybko robi się matowy i odpryskuje polecam także zastosowanie Top Coat, na przykład z firmy Catrice.
Na koniec można użyć specjalnej oliwki do skórek, która zapobiegnie szybkiemu wysuszeniu.








